piątek, 17 lipca 2015

3. "Ryby wybrane" Grzegorz Łapanowksi

Podano do stołu, na talerzu dzisiaj mała, zgrabna książeczka Ryby wybrane, stworzona przy współpracy Grzegorza Łapanowskiego z WWF Polska. Powstała ona "na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów" w ramach funduszy Europejskiego Obszaru Gospodarczego(EOG). Według wyliczeń WWF co 20 minut znika jeden gatunek ryby, 30% stworzeń morskich zagrożonych jest wyginięciem, a za 40 lat może zabraknąć ryb w oceanach. Trudno w to uwierzyć, ale warto zaznaczyć, że obecnie rybołówstwo to jedna z najbardziej ekspansywnych dziedzin i jeżeli nie przystopujemy, to później może być problem z odwróceniem biegu rzeczy.



Ale dość z tym straszeniem, sprawdźmy z czy to się je. Zawiera ona 18 przepisów, każdy bardzo ładnie ilustrowany. Ja mam książkę w formie papierowej(wraz z autografem Grzegorza Łapanowskiego :D), ale w wersji elektronicznej możecie ją pobrać ze strony WWF Polska całkowicie legalnie i za darmo. Jest ona podzielona na kilka rozdziałów:

  • Poradnik rybny,
  • Certyfikaty,
  • Gatunki ryb
  • Przepisy,
  • Poradnik konsumenta,




Książka nie zawiera oczywiście przepisów na desery, no bo dość trudno wkomponować rybę w deser. Rozdział Przepisy, dość tradycyjnie, dzieli się na Przystawki, Zupy i Dnia główne, przy czym zup znajdziemy tylko trzy. Przed gotowaniem możemy sobie poczytać, jakie ryby polecają autorzy książki, jak poznać czy są świeże, jak je oprawiać i jak je przechowywać prawidłowo. Dowiemy się także, jakie techniki kulinarne są najlepsze do przygotowywania ryb. Na końcu książki znajdziemy ciekawą tabelę opracowaną przez WWF. Znajdziemy w niej informację, jakie gatunki ryb możemy jeść bez wyrzutów sumienia, a których powinniśmy zdecydowanie unikać. Niestety im gatunek bardziej zagrożony tym łatwiej dostać go w sklepie i na odwrót, ryby które mają się świetnie trudno znaleźć(może dlatego jest ich tak dużo, bo sprytnie się chowają przed sieciami :D).




Mieszkając w Warszawie mam to szczęście, że liczne bazary i sklepy oferują naprawdę duży wybór produktów. Nie wiem jak w mniejszych miejscowościach, ale zdaję sobie sprawę z tego, że zdobycie niektórych ryb sugerowanych do przygotowania potraw z książki może sprawić trochę kłopotu. Jeżeli jednak macie w pobliżu siebie jakiś sklep rybny, to na pewno uda Wam się złożyć zamówienie na czarniaka, plamiaka, czy każdą inną rybę.


Łosoś en papillote (str. 48)
Potrawa lekkostrawna, zdrowa, prosta. Czemu by jej zatem nie przygotować? Przepis wymaga tak naprawdę dobrej jakości łososia, kilku warzyw i chlust wina. Fotografia kulinarna rządzi się swoimi prawami, więc nie dziwcie się, jeżeli Wasz łosoś będzie ścięty i biały, a nie jak na zdjęciu pięknie pomarańczowy. Warzywa w 30 minut upiekły się(według mnie) idealnie, lekko twardawe, chociaż seler naciowy twardy zupełnie(aromatu natomiast nadał cudownego). No coś, idealnie wypieczony łosoś, anyżkowo-winno-warzywny aromat, delikatne warzywa, tak mi graj! Potrawa jest o tyle ciekawa, że jeżeli macie w lodówce łososia i warzywa, to macie praktycznie obiad :)

(z lewej zdjęcie z książki, z prawej moje)


Fish burger z jajkiem i sosem tatarskim (str. 63)
Po przejrzeniu książki od razu chciałem przygotować to cudo. Jeżeli chodzi o smaki to wszystko jest tutaj na swoim miejscu. sos tatarski wyszedł kremowy i kwaśny jednocześnie, delikatny rybny burger, jajko na twardo. Elementy uzupełniają się na wzajem. Nie byłbym sobą, jeżeli nie napisałbym o minusach, które znalazłem :D Lepsza byłaby bułka podgrzana na grillu, dodatkowe chrupanie zawsze plusuje. Jeżeli chodzi o burgera rybnego, smakowo bardzo dobry, jednak coś jest chyba z proporcjami nie tak. Przy gryzieniu całości kotlet się "rozlewa" na boki, to znaczy jest bardzo delikatny, może to być też wina gatunku ziemniaków, ale nie wiadomo, jakich użyć, bo przepis tego określa, podobnie do bułki. Ja wybrałem jedną z moich ulubionych grahamek, ale możecie użyć jakiej chcecie(tego przepis też dokładnie nie określa), nawet słodkiej.

(z lewej zdjęcie z książki, z prawej moje)

Książka Ryby wybrane nie jest obszernym dziełem, należy ją raczej traktować, jako broszurę informacyjną z kilkunastoma świetnymi zdjęciami oraz przepisami. Jeżeli mam wspierać akcje ratowania zagrożonych gatunków ryb i przy tym dobrze zjeść, to wchodzę w to obiema rękami i nogami :D
Znaku Dobry wybór nie przyznam, ale nie dlatego, że jest to zła książka. Jest świetna, tyle tylko że możecie ją pobrać za darmo i sprawdzić, czy Wam się spodoba czy nie. Wersja papierowa wydrukowana jest oczywiście na ekologicznym papierze Cyclus print.

tytuł: Ryby wybrane
autor: Grzegorz Łapanowski, Fundacja WWF Polska
wydawnictwo: Fundacja WWF Polska
rok wydania: 2015
ocena: 8/10

Pozdrawiam i życzę smacznej lektury :D
Kacper T. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz