piątek, 7 sierpnia 2015

6. "Ewa gotuje" Ewa Wachowicz


Ewa Wachowicz, Miss Polonia 1992, obecnie producentka telewizyjna, prezenterka programów kulinarnych oraz jurorka TOP Chef. Produkuje nie tylko swoje własne programy(Ewa gotuje, Przez żołądek do serca), do jej produkcji zaliczyć można na przykład program podróżniczy Podróże kulinarne Roberta Makłowicza. Na mój talerz trafiła książka zatytułowana "Ewa gotuje", która zawiera przepisy z programu, zdjęcia z planu oraz kilka zdjęć z wypraw Ewy Wachowicz. Jak przystało na producenta, Pani Wachowicz wydała swoją książkę sama. Sprawdźmy zatem jak się ona prezentuje(książka oczywiście) i czy osoba uważana za autorytet kulinarny w naszym kraju wydała książkę wartą kupienia.

Szczegółową recenzję znajdziecie na stronie "Z kuchni wzięte", na której mam swój własny, autorski dział "Książka na weekend". A poniżej testy potraw ;)

Ponieważ książka zawiera raczej proste potrawy postanowiłem przetestować ich nieco więcej.

Zacznijmy od czegoś małego na przegryzkę, jak to mawia Pani Ewa - "czekadełko", czyli chipsy selerowe (str. 22). Chipsy, jak to chipsy, chrupiące, słone, idealnie zaostrzają apetyt.  Im cieniej pokroimy selera i im dokładniej go odsączymy z tłuszczu po usmażeniu, tym chipsy będą bardziej chrupać. Uważajcie jednak, bo bardzo łatwo jest je przypalić.

(z lewej strony zdjęcie z książki, z prawej moje)

Orientalna zupa rybna (str. 36). Smaczna, chociaż przyznam, że ja bym ją bardziej dokwasił. Możecie się w tym przepisie popisać i kupić naprawdę porządną rybę, która odda smak orientalnemu, kokosowemu wywarowi. Mi się udało nawet kupić liście kaffir, w związku z azjatyckim okresem w kilku sieciówkach ;) Bardzo ważne, aby sos rybny dolewać po łyżce, jest on bardzo słony i nie warto ryzykować. Duża ilość kolendry też jest wskazana(chociaż natka pietruszki powinna sprawdzić się równie dobrze).

(z lewej strony zdjęcie z książki, z prawej moje)

Danie główne, jakie postanowiłem przetestować - Kurze paluszki w orzechach (str. 54) Starałem się zrobić najmniej wyraźne zdjęcie, jak tylko umiem, żeby przypominało oryginał. Ale na poważnie. Obawiałem się, że orzechy szybko się spalą, a mięso zostanie w środku surowe. Na szczęście nic takiego się nie stało. Wystarczy tylko pokroić kurczaka na paski długości nie większej niż 1 centymetr. Oczywiście należy wszystko mieć cały czas na oku w czasie smażenia, zwłaszcza na początku, kiedy paluszki bardzo chętnie przywierają do dna garnka/patelni. Część panierki, mimo mojej maksymalnej ostrożności oczywiście odpadła, ale smakowo nie mam zastrzeżeń. Mięso soczyste, chrupiące orzechy, wyraźny, słonawo-słodkawo-kwaśny dip idealnie dopełnia całość. Potrawa zdecydowanie na plus.

(z lewej strony zdjęcie z książki, z prawej moje)

Ciasteczka ryżowe (str. 152) Pyszne, słodkie, kokosowe, kruche, lekko klejące się. Połączenie z pozoru banalne, ale też i cudowne. Może nieco za dużo w nich masła(tak wiem, sam się dziwię, że to piszę), ale na przyjęcie dla rodziny czy znajomych w sam raz!

(z lewej strony zdjęcie z książki, z prawej moje)

Czy książka jest wybitna? Nie. Czy jest warta zakupu? Zdecydowanie tak.
Na górze link do reszty recenzji ;)

tytuł: Ewa gotuje
autor: Ewa Wachowicz
wydawnictwo: Ewa Wachowicz - PROMISS
rok wydania: 2012(wyd. II)
ocena: 7/10

Pozdrawiam i życzę smacznej lektury :D
Kacper T. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz